#1
Dla mnie z jednej strony dobrze że takie inicjatywy jak kongres w ogóle się pojawiają, Inna sprawa, że nie czuję sie na nie faktycznie zaproszona (jadąc tam czułabym się jak stereotypowy wieśniak wchodzący bez butów do pałacu). Poza tym termin i miejsce ich przebiegu wykluczają tysiące kobiet (nauczycielki właśnie kończące rok szkolny, matki dzieci rozpoczynających wakacje, te kobiety które po prostu nie stać na opłacenie sobie pobytu w Warszawie i dojazdu do niej...)